wtorek, 23 grudnia 2014

Idą święta...

Święta za pasem. Większość z Was zapewne już powoli zaczyna krzątać się po kuchni lub pokoju ze szmatką w dłoni, bądź ubiera choinkę. Choć pogoda nas nie rozpieszcza i bardziej przypomina szary listopad niż magiczny grudzień, to wszystkie znaki na niebie i ziemi - witryny sklepowe, reklamy w telewizji, radiostacje, miasta obwieszone lampkami, tłumy - wskazują na to, że Boże Narodzenie już tuż-tuż. Da się to zauważyć także w blogosferze - aż roi się od postów na temat wymarzonych prezentów czy przygotowań do jutrzejszej wigilii. 

sobota, 6 grudnia 2014

List do św. Mikołaja

Santa Claus
Arctic Circle
96930 Rovaniemi
Finland/Suomi

Kochany święty Mikołaju, 
piszę do Ciebie list pierwszy raz w życiu. Będąc dzieckiem nawet nie przeszło mi to przez myśl. Niby dorosłam, ale od ośmiu lat nie przepadam za świętami. Chcę to zmienić, dlatego postanowiłam zwrócić się do Ciebie. Być może mi pomożesz. A jeśli nie - to przynajmniej troszeczkę ulży mi na sercu. 

czwartek, 27 listopada 2014

Jedyna... Niezastąpiona...

Mam prawie 17 lat na karku. Często sięgam pamięcią do dzieciństwa. Tęsknię za beztroskim czasem, kiedy problemem było dla mnie to, w jaką sukienkę mam ubrać lalkę czy z którą koleżanką się bawić. Choć ten czas nie był do końca tak kolorowy, jak być powinien, są też dobre wspomnienia, które sprawiają, że chcę wrócić do tamtych lat. Czas mija nieubłaganie. Jedyne, co nie uległo zmianie, to... Ona. Jedyna. Niezastąpiona.

Od samego początku byłyśmy całkiem inne. Pod każdym względem. Charakter. Wygląd. Sylwetka. Zainteresowania. Poglądy. Żarłyśmy się jak pies z kotem, kopałyśmy, gryzłyśmy po rękach, wyzywałyśmy. Często jedna zazdrościła drugiej. I jedna od drugiej próbowała być lepsza. Ładniejsza. Bardziej lubiana. Co z tego, skoro prędzej czy później rzucałyśmy się sobie w ramiona?

czwartek, 20 listopada 2014

Niemożliwe?

Słowo, które ciśnie się człowiekowi na usta dość często. 
Nie uda mi się tego zrobić - to niemożliwe
Nie wierzę w to, co mówi. Przecież to niemożliwe
Jak to się stało? To jest niemożliwe
Przyznaj się szczerze, kochany człowieczku, że i Tobie nieraz, nie dwa i nie dziesięć to urocze słówko ślina przyniosła na język. Niemożliwe czyli niewykonalne, niewyobrażalne, niemające prawa się zdarzyć czy istnieć... Ale czy faktycznie tak jest?

NIEMOŻLIWE = (NIE)WYKONALNE
Mówimy "niemożliwe", kiedy stoimy przed trudnym zadaniem, którego wykonanie wymaga od nas większego niż zazwyczaj wysiłku. Boimy się wyzwania, jakie czeka. Zamiast przysłowiowo "wziąć się do roboty", wolimy poddać się i powiedzieć, że nie da się tego zrobić. I tu Cię, słonko, zaskoczę. W 90% przypadków "niemożliwe" staje się "możliwe" - wystarczy tylko... chcieć! 

poniedziałek, 10 listopada 2014

Od nowa

Nie wytrzymałam. Tyle myśli kłębi się w głowie, że musiałam wrócić. Ta przerwa była mi potrzebna. To, co znajdowało się tutaj wcześniej nie pasuje do mojego zamysłu bloga. Wiele rzeczy zrozumiałam i pojęłam. Uświadomiłam sobie, że czas wziąć się w garść i zacząć od nowa. Po prostu.

Chcę, by ten blog był zbiorem moich przemyśleń. Nieidealnych na swój piękny sposób. Pisanie do szuflady nigdy mnie nie bawiło. Pragnę dzielić się ze światem tym, co czuję. Być może to pomoże mi nieco uwierzyć w siebie. Bo niewątpliwie tego mi brakuje.

Nie obiecuję, że będę pojawiać się tu regularnie. To zależy od czasu, weny, a przede wszystkim sytuacji. Nie zawsze to, co dzieje się właśnie dziś, da ubrać się w sensowne słowa. Mogę jednak obiecać, że posty będą przemyślane i pełne refleksji. Bo taka właśnie jestem. Kocham myśleć, zastanawiać się, analizować, wysuwać wnioski.