wtorek, 23 grudnia 2014

Idą święta...

Święta za pasem. Większość z Was zapewne już powoli zaczyna krzątać się po kuchni lub pokoju ze szmatką w dłoni, bądź ubiera choinkę. Choć pogoda nas nie rozpieszcza i bardziej przypomina szary listopad niż magiczny grudzień, to wszystkie znaki na niebie i ziemi - witryny sklepowe, reklamy w telewizji, radiostacje, miasta obwieszone lampkami, tłumy - wskazują na to, że Boże Narodzenie już tuż-tuż. Da się to zauważyć także w blogosferze - aż roi się od postów na temat wymarzonych prezentów czy przygotowań do jutrzejszej wigilii. 

Dziś odchodzę nieco od przemyśleń. Przybywam do Was z postem kulturowym - ci z Was, którzy znają mnie bliżej, doskonale wiedzą jak wielkiego fioła mam na punkcie języków obcych oraz kultur innych narodów.

Opowiem Wam troszkę jak obchodzi się Boże Narodzenie w krajach, które są bliżej ze mną związane. Nie, nie będą to kraje dobrze znane wszystkim - Anastazję, dziwne stworzonko, zdecydowanie bardziej ciągnie do szeroko pojętej egzotyki. Na chwilę przeniesiemy się do Mołdawii, Islandii, Gruzji, Finlandii, Grecji oraz Grenlandii. 

Tak więc... w drogę! 
~*~

Crăciun - Mołdawia

Boże Narodzenie obchodzi się 7 oraz 8 stycznia. Drugi dzień świąt nazywany jest Naşterea lui Isus Hristos (rum. narodziny Jezusa Chrystusa).

Najbardziej charakterystyczny symbol świąt w Mołdawii to crăciunei, przypominające znane w Polsce kołacze. Mają kształt niedokończonej ósemki. Wypieka się je tradycyjnie w dzień wigilii. Później zawieszane są na ikonach, gdzie pozostają do 23 marca (równonoc wiosenna). Wtedy gospodarz domu dzieli wypieki na trzy części: jedną chowa pod bruzdę, drugą daje zwierzętom, a trzecią zjada sam.

Tak wyglądają mołdawskie crăciunei.
Co ciekawe, w wigilię Bożego Narodzenia nie wyrzuca się śmieci ani nic się nie pożycza. 

Kolejną tradycją świąteczną jest umieszczanie pod obrusem ziaren i nasion - wierzy się, że dzięki temu będą one wydawać plony przez cały rok.

Przed wigilijną wieczerzą, w misce z wodą moczy się kilka orzechów. Ma to przynieść zdrowie wszystkim domownikom. 

By zapewnić zdrowie także zwierzętom, do wiadra z wodą wkłada się podkowę. Najpierw z wiadra pije gospodarz,
a następnie hodowane bydło.  

Tradycyjnymi potrawami są: świąteczna kapusta, mołdawski barszcz z chrzanem (gotowane mięso drobiowe, wieprzowe lub wołowe z kwaśną śmietaną i sosem chrzanowym), zupy z wędzonym boczkiem oraz chișca - gotowane bądź smażone jelito świńskie nadziewane ryżem. Całości dopełnia czerwone wino.

Wszystkie dzieci z niecierpliwością oczekują prezentów, które przynosi Moş Crăciun - mołdawski "kuzyn" świętego Mikołaja.

Tak jak w Polsce, ludzie wierzą, że zwierzęta przemawiają ludzkim głosem. Nikt jednak nie chce tego doświadczyć, bowiem jest to zła wróżba na nadchodzący rok. 

~*~
Jól - Islandia

Na Islandii dzieci oczekują nie od świętego Mikołaja, ale "gwiazdkowych chłopców" (isl. jólasveinar). Zaczynają przynosić prezenty 13 dni przed Bożym Narodzeniem - każdej nocy kolejno jeden z nich. Opowiadają bajki, śpiewają i zostawiają we wcześniej przygotowanych butach drobne upominki. Ulubionymi są świece i karty do gry.

Islandzkie chlebki pszenne - laufabrauð
Jak powszechnie wiadomo, Islandia słynie z hodowli owiec - na stole nie może więc zabraknąć baraniny, szczególnie w postaci hangikjöta, czyli wędzonego mięsa baraniego, które zazwyczaj kroi się w plastry i podaje na zimno. Także kalkúna - nadziewany indyk - cieszy się niemałą popularnością. Jako dodatek do posiłku podaje się laufabrauð - niewielkie chlebki pszenne. Rauðkál to gotowana z solą, pieprzem, sokiem malinowym i dżemem porzeczkowym kapusta. Do baraniny tradycyjnie kartoflur i uppstu - brązowe ziemniaki, gotowane w gęstym karmelowym sosie. Na uwagę zasługuje także möndlugrautur - ryż wymieszany z płatkami migdałowymi. Kto go zje, ten będzie cieszył się szczęściem przez cały rok. 

~*~

  ქრისტეს შობა (kristes shoba)- Gruzja

Czyczylaki - gruzińskie choinki
Boże Narodzenie nie jest tu obchodzone tak hucznie, jak... Nowy Rok. To właśnie wtedy domy ozdabia się czyczylakami, czyli rzeźbami z drzewa leszczynowego, przyodzianymi licznymi wstążkami. Na jego czubku umieszcza się krzyż oraz plecioną miseczkę, wypełnioną drobnymi słodyczami. Czyczylak jest symbolem szczęścia oraz zgody. Pod żadnym pozorem nie można go wyrzucić - zamiast tego jest palony.

Ulice przystrajane są girlandami, flagami Gruzji oraz bożonarodzeniowymi szopkami.
W dzień Nowego Roku do dzieci przychodzi święty Mikołaj
z prezentami. Wygląda on jednak nieco inaczej niż w innych krajach - jest ubrany w gruby biały kożuch. Gruzini wierzą, że mieszka w górach Swanetii.

Boże Narodzenie przypada 7 stycznia, tak samo jak w pozostałych krajach prawosławnych. W oknach wszystkich domów zapala się świece - trzeba uważać, by przez całe święta nie zgasła, bowiem wróży to nieszczęście. 

Na gruzińskim świątecznym stole obowiązkowo musi znaleźć się wieprzowina. 

~*~

Joulu - Finlandia

W Finlandii Boże Narodzenie rozpoczyna się 21 grudnia i trwa "dwanaście nocy" (kończy się 6 stycznia). 

Święty Mikołaj, nazywany Joulupukki, mieszka w Rovaniemi, w części Laponii znajdującej się na północy Finlandii. Dawniej nie był ubrany w czerwony kombinezon, lecz skórę kozła. 

Tradycyjny świąteczny deser w Finlandii - riisipuuro
Szczególne znaczenie dla Finów ma rozpoczęcie Świątecznego Spokoju (fin. Joulurauha), które ogłaszane jest z najstarszego fińskiego miasta - Turku. Obowiązuje wtedy m.in. zakaz polowań.

Na stole możemy spotkać: joulukinkku - pieczoną szynkę z musztardą i bułką tartą, rosolli - sałatkę z buraków, marchwi, ziemniaków, korniszonów, surowego łososia, cukru i koperku, lanttulaatikko - zapiekanką z brukwi, porkkanalaatikko - zapiekankę z ziemniaków i marchwi, riisipuuro - pudding ryżowy z cukrem i cynamonem, luumukiisseli - kisiel śliwkowy czy joulutortut - ciasteczka z ciasta francuskiego, z dodatkiem powideł śliwkowych. Do popicia koniecznie glogi, czyli napój korzenny, pity na ciepło. 

~*~

Χριστούγεννα (christoúgenna) - Grecja

Obchody Bożego Narodzenia rozpoczynają się, tak jak w Polsce, 24 grudnia. Dzień później Grecy udają się na nabożeństwo, które rozpoczyna się o czwartej rano i trwa dopóki nie wzejdzie słońce. Przed mszą chłopcy odśpiewują kolędy, za co nagradzani są migdałami, orzechami, a w większych miastach - pieniędzmi.

Symbol greckich świąt to drewniana miska zawieszona na drucie wraz z krzyżem owiniętym gałązkami bazylii. Raz w ciągu dnia zanurza się krzyż w wodzie i kropi każdy pokój, by uchronić dom przed złośliwymi, psotnymi goblinami, zwanymi killantzaroi

W Grecji odchodzi się od zwyczaju wspólnej kolacji - święta spędza się poza domem w restauracjach czy klubach, w gronie nie tylko najbliższych, ale też znajomych.

W Grecji zamiast opłatka - christopsomo
Choć zna się tu zwyczaj ubierania choinki, częściej spotykaną ozdobą jest statek, obwieszony kolorowymi lampkami. 

Wśród potraw dominują słodycze. Najbardziej lubiane to melomakarona - ciasteczka nadziewane orzechami i maczane w miodzie - oraz kourambiedes - ciasteczka posypane cukrem pudrem. Zamiast opłatka, piecze się christopsomo, czyli duży chleb z orzechami, z odciśniętym symbolem religijnym na jego środku. Nie brakuje mięsa
w postaci pieczonego jagnięcia lub indyka nadziewanego kasztanami i ryżem. 

Ważnym świętem jest też Nowy Rok, w Grecji znany jako dzień św. Wasiliosa. Wtedy wręcza się dzieciom prezenty oraz zjada wasilopitę. Ten, kto znajdzie w swoim kawałku monetę, może być pewien szczęścia w nadchodzącym roku. 

~*~

Juulii - Grenlandia

Obchody rozpoczynają się już w pierwszą niedzielę adwentu. Tego dnia na głównym placu miasta ustawia się  choinkę przywiezioną z Europy - najczęściej Norwegii lub Danii. Jest to wielka atrakcja dla całych rodzin, które gromadzą się przy drzewie, tańczą i śpiewają.

Grenlandczycy mają także swoją własną, tradycyjną "choinkę" - gruby drewniany pal, ozdobiony gałęziami kosodrzewiny.

Kolacja składa się z mięsa kaczki, barana lub renifera oraz deseru, jakim jest ryż na mleku z konfiturą wiśniową i migdałami. Nie może zabraknąć kiviaka - surowego, zgniłego mięsa alki (średniej wielkości ptaka morskiego). Poluje się na nią pół roku wcześniej, po czym zakopuje
i wyciąga z ziemi dopiero tuż przed Bożym Narodzeniem. 

Do stołu zasiada się około godziny 18, bowiem trudno czekać na pierwszą gwiazdkę - o tej porze roku niemal całą dobę panuje noc.

 

~*~

Jak widać: co kraj to obyczaj. Najpiękniejszy jest jednak fakt, że święta Bożego Narodzenia w magiczny sposób łączą wszystkich ludzi, niezależnie od wieku czy pochodzenia. Obchodzimy je w różny sposób, ale efekt ten sam - zapominamy o wszelkich złościach, pragniemy dzielić się dobrem, miłością, na chwilę zatrzymać się w pędzie codziennych obowiązków i spędzić ten czas z najbliższymi. 

Życzę Wam by nadchodzące święta obfitowały nie tylko w prezenty i pyszne potrawy, ale także ciepło, radość, wzruszenie oraz szczerą i prawdziwą miłość.

Wesołych świąt! С Рождеством! Crăciun Fericit!

3 komentarze:

  1. Ale fajne tradycje :) Ja chętnie bym chciała mieć z Gruzji tego Czyczylaka :D bardzo fajnie to wygląda :) Pozdrawiam,http://ciasteczkowa-w-kuchni.blog.pl/

    OdpowiedzUsuń
  2. O, na Islandii jest bardzo miło skoro dostaje się aż 13 prezentów :)

    OdpowiedzUsuń
  3. A ja tam mam hopla odnośnie naszej polskiej tradycji, uwielbiam ją po prostu :D
    Mój blog - wróciłam po trzymiesięcznej nieobecności. Zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń

1. Dziękuję za komentarz! W ten sposób motywujesz mnie do dalszego blogowania, a każda motywacja jest na wagę złota!
2. Jeżeli zostawisz link do swojego bloga - możesz mieć pewność, że na niego zajrzę, a jeśli mi się podoba, to skomentuję.
3. Do reklamowania bloga stworzyłam specjalną zakładkę - "Spam".