sobota, 6 grudnia 2014

List do św. Mikołaja

Santa Claus
Arctic Circle
96930 Rovaniemi
Finland/Suomi

Kochany święty Mikołaju, 
piszę do Ciebie list pierwszy raz w życiu. Będąc dzieckiem nawet nie przeszło mi to przez myśl. Niby dorosłam, ale od ośmiu lat nie przepadam za świętami. Chcę to zmienić, dlatego postanowiłam zwrócić się do Ciebie. Być może mi pomożesz. A jeśli nie - to przynajmniej troszeczkę ulży mi na sercu. 

Czy w tym roku zasłużyłam na prezent? Hmm... trudno jest dać jednoznaczną odpowiedź. Dlaczego? Ponieważ jak większość dzieciaczków piszących list do Ciebie, byłam grzeczna i niegrzeczna zarazem. Przyznam się bez bicia, że popełniałam błędy i wiele razy nie postąpiłam tak jak powinnam. Jestem tylko człowiekiem. Zapewniam Cię jednak, że wciąż pracuję nad sobą i staram się z każdym dniem być lepszą. O, na przykład zaczęłam więcej się uśmiechać! I coraz bardziej doceniam to, co robią dla mnie bliscy. Dopiero teraz, kiedy widuję się z nimi tak rzadko, dostrzegam, jak wiele miłości mi ofiarują. Wcześniej niespecjalnie zwracałam na to uwagę. Ach, zapomniałabym! Pomimo licznych problemów i przeciwności, udało mi się ukończyć szkołę muzyczną pierwszego stopnia! I gimnazjum pożegnałam z czerwonym paskiem na świadectwie! Nie wspominając o jakże udanym, złoto-srebrnym, sezonie mażoretkowym :)

Przechodząc do rzeczy... Nie proszę Cię o:
* supernowy telefon - mój iPhone 3GS, choć stary, spokojnie daje radę, 
* wycieczkę na Karaiby - bo wolę Islandię, 
* mnóstwo hajsu - zaraz bym przetrwoniła na kosmetyki, a po co, skoro mam ich stanowczo za dużo?
* cokolwiek innego, materialnego. 

Chcę tylko, żeby Mój Przyjaciel wrócił. Nie wiem, gdzie jest teraz, co robi, czy jeszcze mnie pamięta. To jednak nie ma żadnego znaczenia. Po prostu niech wróci. Tęsknota daje znać o sobie. Obiecał, że to nie potrwa długo. Ja zaś obiecałam być silną i wytrzymać do końca tego roku, który nieubłaganie się zbliża, a ja z każdym dniem coraz częściej o nim myślę i coraz bardziej boję się, że odszedł bezpowrotnie... 

Wiem, że miliony dzieciaczków z całego świata pisze listy do Ciebie i prosi o coś. Ja pragnę niewiele i wiele zarazem. Wierz mi jednak, że jeśli spełnisz moje życzenie, po raz pierwszy od ośmiu lat będę naprawdę szczęśliwa podczas świąt.  

Nie zapomnij także o mojej rodzinie i przyjaciołach - chcę, by zawsze się uśmiechali, byli blisko i nie doświadczali tyle bólu oraz cierpienia, co dotychczas. 

Z góry dziękuję i życzę przede wszystkim wytrwałości w dostarczaniu prezentów :)

5 komentarzy:

  1. Prawie się popłakałam jak to czytałam :)
    Na prawdę niesamowity list. Brak mi na prawdę słów. Nie wiem co mam napisać...
    W takich właśnie chwilach docenia się bliskich,a te rzeczy materialne nie mają tu żadnego znaczenia...
    Cudownie to wszystko opisałaś :) Miejmy nadzieję że Mikołaj to przeczyta i spełni Twoje życzenie :) Trzymam kciuki :)

    http://kaszaloot.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. jejku, na prawdę piękne. List- cudowny!

    OdpowiedzUsuń
  3. Cudowny list. Mam nadzieję że twoje piękne życzenia się spełnią i pamiętaj dużo uśmiechu :)
    kinga-kigusia.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo ładny list :) Mam nadzieje, że marzenia się spełnią, a ta osoba się odezwie :) Pozdrawiam i trzymam kciuki :)
    http://ciasteczkowa-w-kuchni.blog.pl/

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękny list ,sama chętnie napisałabym taki :)
    Wesołych Świąt :)
    http://bycaaarolyna.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

1. Dziękuję za komentarz! W ten sposób motywujesz mnie do dalszego blogowania, a każda motywacja jest na wagę złota!
2. Jeżeli zostawisz link do swojego bloga - możesz mieć pewność, że na niego zajrzę, a jeśli mi się podoba, to skomentuję.
3. Do reklamowania bloga stworzyłam specjalną zakładkę - "Spam".