wtorek, 30 czerwca 2015

Jak ten rok szybko zleciał...

W końcu wakacje! Zasłużony odpoczynek był tym, o czym marzyłam przez ostatni miesiąc. Krótko? Może i tak, ale byłam tak pochłonięta pracą, że chciałam się skupić na tym, co dla mnie ważne. A kiedy już wszystko miałam za sobą, pozostawało tylko z niecierpliwością czekać do 26 czerwca, odebrać świadectwo i wrócić do domu :)

Jako, że był to dla mnie najtrudniejszy dotychczas rok szkolny, postanowiłam zebrać w jednym poście to, co udało mi się osiągnąć i zrealizować w ciągu ostatnich 10 miesięcy. Aż wierzyć się nie chce, że dałam radę ogarnąć tak wiele spraw, mimo licznych przeciwności i problemów ze zdrowiem. I to z całkiem niezłym rezultatem końcowym :) Zresztą, sami zobaczcie.