środa, 6 kwietnia 2016

Wolontariat "Pedro's Cup 2016"

Pamiętacie mój zeszłoroczny wpis o wolontariacie podczas lekkoatletycznego mityngu "Pedro's Cup"? (a kto nie pamięta lub wtedy nie był jeszcze ze mną - nadrabia zaległości tutaj :) Los dał mi szansę ponownego wzięcia udziału w tym wspaniałym przedsięwzięciu, jednak tym razem zmieniłam miejsce pracy z łódzkiego Novotelu na... trasę Łódź-Warszawa-Łódź. I powiem Wam szczerze, że choć w ciągu dwóch dni pokonałam taką trasę cztery razy, nie czułam się zmęczona i żałowałam, że trwało to tak krótko!

Zapytacie, co takiego robiłam... Otóż, kochani, zajmowałam się odbieraniem z lotniska i transportowaniem do hotelu zawodników (i jednej dziennikarki :). 

Wzorem roku poprzedniego chcę się podzielić z Wami doświadczeniami, wspomnieniami, a także plusami i minusami wolontariatu sportowego.