sobota, 17 września 2016

Od niezdary do... mistrzostw świata!

Nie mogę wytrzymać, muszę się z Wami tym podzielić! 

Właśnie mija 5 lat, odkąd zostałam mażoretką. Z tegoż powodu ostatnio bierze mnie na wspominanie początków, pierwszych treningów, zawodów. Tak rozmyślając, zdałam sobie sprawę z tego jak trudną drogę musiałam przebyć, by znaleźć się w tym miejscu, w którym jestem teraz, ile wylałam łez i kropel potu, ile siniaków nabiłam, ile razy wątpiłam w to, czy mi się uda. 

Wkrótce rozpocznie się nowy rozdział w mojej przygodzie z mażoretkami (jaki - niech to pozostanie póki co tajemnicą :). Myślę, że jest to fajny czas, by podsumować to, co zadziało się do tej pory, popatrzeć, jak się zmieniłam i podzielić się tym z Wami :) Co Wy na to?