niedziela, 15 stycznia 2017

Natalia Magdalena

Z racji, że lubię muzykę i odkrywanie nowych artystów (w swojej niedługiej muzycznej karierze ukończyłam szkołę muzyczną w klasie saksofonu), postanowiłam stworzyć serię, w której będę przybliżać sylwetki ciekawych, być może nieznanych Wam osób, wartych posłuchania :) Myślę, że to miła odmiana od tematyki podróżniczej czy kosmetycznej.

Na pierwszy ogień - młoda polska songwriterka, mieszkająca w Holandii. Nie muszę Wam chyba przypominać, że mam fioła na punkcie nastrojowych gitarowych ballad, dlatego takie osoby jak bohaterka dzisiejszego posta wręcz mnie fascynują :) Kim jest? Jaką muzykę tworzy? Czytajcie dalej :)


Od zawsze mam słabość do songwriterek - z delikatnym, nieco tajemniczym głosem i gitarą w ręce. W moim osobistym rankingu prym wiodą Islandki Myrra Rós i Halla Nordfjord. W ostatnich miesiącach nieco jednak odeszłam od nastrojowych ballad... do czasu, kiedy odkryłam Natalię Magdalenę.

Z jej strony internetowej oraz bloga dowiadujemy się, że na co dzień mieszka w Holandii (w pobliżu Rotterdamu) i tam też koncertuje. Jako swoje inspiracje wymienia Boba Dylana czy Melanie Safka. Na YouTube umieszcza nie tylko covery, ale i autorskie utwory, i na jednym z nich chcę się dzisiaj skupić. 

"I'm not coming home" - tak brzmi tytuł debiutanckiego singla Natalii Magdaleny, do którego nagrała także teledysk. Nastolatka jako cel stawia sobie podbicie Kraju Tulipanów, w szczególności jej ukochanego Amsterdamu. Utwór spokojny, niczym z dalekiej krainy marzeń z pewnością spodoba się fanom songwriterów i nastrojowych ballad. 

Natalia Magdalena to posiadaczka kojącego, delikatnego głosu, który idealnie pasuje do balladowego klimatu, w którym utrzymany jest "I'm not coming home". Słuchając jej można zamknąć oczy i na chwilę zapomnieć o trudach codzienności. Za pierwszym razem tak właśnie się poczułam. Po kolejnych razach stwierdziłam, że czegoś mi brakuje. Jestem przekonana, że Natalia Magdalena nie pokazała w pełni swoich umiejętności wokalnych! Nie spodziewajcie się wielkiego "wow", fajerwerków - tutaj nie ma na to miejsca. Jest spokój, wyciszenie, relaks. Czasem nadchodzą takie dni, kiedy rzeczywiście tego potrzebujemy, lecz czasem chcemy posłuchać czegoś, co wypełni nas energią. 



To, co wprost mnie zachwyciło, to teledysk do "I'm not coming home" - w czarno-białych barwach, pokazujący subtelną Natalię Magdalenę z gitarą w rękach, na łonie natury czy w sytuacjach z życia codziennego (np. w pociągu). Choć produkcja może wydawać się dość prosta i banalna, właśnie w tej prostocie tkwi jej piękno. Nie potrzeba efektów specjalnych z kosmosu i wymyślnych makijaży, by trafić do serc widzów. Obecnie nieco brakuje artystek, które chcą by znano je z własnej twórczości, a nie skandali i wielkich show. To, co prezentuje Natalia Magdalena nie jest przeznaczone dla tłumu - to raczej muzyka dla ludzi, którzy chcą posłuchać czegoś z innego świata i odpocząć od radiowych hitów, puszczanych non stop, aż do znudzenia. Ludzi, którzy pragną dzięki muzyce poznać nieznane dotąd horyzonty. Ludzie, dla których liczy się prostota, przesłanie i uczucia, przekazywane przez artystę. 

Z racji, że to dopiero pierwszy singiel Natalii Magdaleny, będę ją śledzić, bowiem jestem ciekawa, co ma do zaoferowania swoim słuchaczom. Chciałabym też usłyszeć ją nie tylko w nastrojowej balladzie, ale i czymś nieco bardziej energicznym, bowiem jej barwa głosu jest naprawdę przepiękna, aksamitna i mam nadzieję, że młoda songwriterka nie zamknie się tylko na jeden gatunek muzyczny :) Będę mocno trzymać za nią kciuki! 

Jeżeli chcecie dowiedzieć się więcej o Natalii Magdalenie, wpadnijcie na jej:
• stronę internetową: nataliamagdalena.nl

~*~

Mam nadzieję, że przyjmiecie ciepło nową serię postów i dzięki mnie poznacie nieznaną Wam dotąd muzykę :) Piszcie koniecznie, co sądzicie o Natalii Magdalenie i czy podoba Wam się taki rodzaj muzyki!
Buziaki :*

12 komentarzy:

  1. Nie spotkałam się dotąd z podobnym wpisem. Bardzo fajnie się czyta o tym jak piszesz o muzyce. Jestem pod wrażeniem!

    OdpowiedzUsuń
  2. Przepiękny głos! Świetnie sie czyta takie przejrzyste posty :)

    http://nataliakaczmarek.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, zgadzam się, Natalia Magdalena ma naprawdę piękny głos <3
      Dziękuję :*

      Usuń
  3. widać, że muzyka znaczy dla Ciebie dużo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Owszem, znaczy wiele, ale przez ostatnie lata zaniedbałam nieco swoje zainteresowania muzyczne - kiedyś więcej grałam na pianinie, gitarze czy saksofonie, teraz skupiam się bardziej na blogu :)
      Pozdrawiam :*

      Usuń
  4. Nie słyszałam jeszcze o tej wokalistce, ponieważ nie słucham takiej muzyki, lecz bardzo zainteresowałaś mnie Swoim wpisem. Na pewno posłucham jej piosenek. Bardzo podoba mi się w jaki sposób piszesz posty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że warto jej posłuchać <3
      Pozdrawiam :*

      Usuń
  5. Uwielbiam jej głos, a post jest niesamowicie oryginalny, ciekawy i wyróżniający się na tle innych :*
    https://zaczytanaaax.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Owszem, ma naprawdę śliczny głos, który idealnie pasuje do takich piosenek :)
      Buziaki :*

      Usuń
  6. Sama gram na gitarze, więc zawsze się uśmiecham, gdy słyszę ją w tle, ale nie przepadam zbytnio za taką muzyką i jest mało spokojnych, prostych utworów, które by mi się podobały. Tu też mi czegoś brakuje, tak jak ty, z chęcią usłyszałabym ją w czymś bardzie energicznym.
    malinowynotes.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie uważam, że utwór jest zły. Jednak nie w każdym nastroju mogłabym go słuchać :) I chciałabym usłyszeć coś innego :) Ale mimo to, szacun dla Natalii Magdaleny za pracę wkładaną w utwory :)
      Pozdrawiam :*

      Usuń

1. Dziękuję za komentarz! W ten sposób motywujesz mnie do dalszego blogowania, a każda motywacja jest na wagę złota!
2. Jeżeli zostawisz link do swojego bloga - możesz mieć pewność, że na niego zajrzę, a jeśli mi się podoba, to skomentuję.
3. Do reklamowania bloga stworzyłam specjalną zakładkę - "Spam".