piątek, 17 lutego 2017

Nastkowe nowości od Maybelline

19. urodziny są już przeszłością (kto z Was nie wie - obchodziłam je 5 stycznia). W tym roku wyjątkowo hojnie zostałam "obdarowana" kosmetykami od Maybelline. A z racji, że tę firmę uwielbiam, radość była podwójna :)

Wśród nowości znajdują się: podkład Dream Velvet, stick do konturowania Master Contour V, stick rozświetlający Master Strobing, róż w sztyfcie Master Glaze i eyeliner Master Graphic. Do recenzji dołączyłam też mascarę Lash Sensational, którą kupiłam nieco wcześniej, bo przez świętami. Na większość z nich polowałam od dawna - wszystko przez oglądanie tutoriali makijażowych Maybelline Lietuva na YouTube :D Talent makijażystki Justiny Gafarovaite oraz jej kreatywność, jeżeli chodzi o make-up, sprawiły, że pokochałam tę amerykańską markę.


Podkład Maybelline Dream Velvet 
Odcień, który posiadam to 01 Natural. Mimo obaw, iż może być zbyt różowy, podkład świetnie dopasowuje się do naturalnego koloru skóry (w moim przypadku jest on lekko żółtawy). Produkt idealnie nadaje się do cery mieszanej - jest lekki, naturalny, daje uczucie nawilżenia i świetnie kryje mniejsze niedoskonałości (z większymi nie mam problemu). Niestety, uwidacznia suche skórki. Mimo to jest naprawdę dobrym kosmetykiem do stosowania na co dzień i myślę, że będę go używać. 

cena: 15,99 zł (ezebra.pl)

Stick do konturowania Maybelline Master Contour V
Na temat tego produktu krążą różne opinie. Testowały go już chyba wszystkie znane blogerki i vlogerki kosmetyczne. Jedne chwalą go za praktyczne połączenie bronzera i rozświetlacza, inne krytykują za wysoką cenę i zbyt delikatny efekt. Ja dopiero zaczynam swoją przygodę z konturowaniem. Jestem zadowolona ze swojej twarzy i nie uważam, bym miała wiele do poprawy :) Dlatego konturowaniem chcę tylko podkreślić atuty. Długo rozważałam kupno tego produktu, którego cena w drogeriach wynosi ok. 40 zł. Udało mi się jednak znaleźć go na stronie ezebra.pl za 25,99 zł. Bardzo podoba mi się subtelny efekt sticka, jego odcień (posiadam 02 Medium, bronzer ma tutaj pomarańczowo-brązowy odcień, rozświetlacz zaś - delikatnie żółty) oraz łatwa i przyjemna aplikacja. Trwałość produktu nie powala, ale nie spodziewałam się cudów po kredce, którą tak łatwo rozetrzeć na skórze. Dla mnie Master Contour Stick to kosmetyk jak najbardziej na plus. 

cena: 25,99 zł (ezebra.pl)


Stick rozświetlający Maybelline Master Strobing
Produkt kupiony głównie za sprawą makijażowych tutoriali Maybelline Lietuva :) Rozświetlaniem zaczęłam się bawić niedawno i stałam się jego wielką fanką. Posiadam paletkę do konturowania Wibo 3 Steps To Perfect Face, w której rozświetlacz jest przepiękny, ale ciekawa byłam też efektu sticka do strobingu od Maybelline - w końcu stick to inna konsystencja. Wybrałam odcień 200 Nude Glow. Przyznam szczerze, że wcale nie okazał się gorszy od Wibo :) Efekt jest delikatny, ale wystarczający, by ożywić twarz. Tak jak w przypadku Master Contour Stick, aplikuje się go i rozciera naprawdę przyjemnie. I o ile Wibo sprawdzi się lepiej na wielkie wyjścia, tak Maybelline śmiało można używać na co dzień. 

cena: 22,99 zł (kosmetykizameryki.pl)


róż w sztyfcie Maybelline Master Glaze
Kolejny sztyft :) Tym razem róż o odcieniu 30 Coral Sheen. Dotychczas nie używałam różu zbyt często, spodobał mi się jednak efekt zdrowego rumieńca, uzyskany za pomocą tego sticka, który sprawia, że twarz wygląda na radosną, promienną i ożywioną. Wbrew temu co widać na zdjęciu, kolor po roztarciu jest naprawdę delikatny i przepięknie podkreśla urodę zarówno blondynek, jak i brunetek (przetestowane!)

cena: 17,99 zł (kosmetykizameryki.pl)


eyeliner w pisaku Maybelline Master Graphic 
Nie jestem fanką kresek - wolę cienie oraz podkreślenie dolnej powieki (po prostu nie podobam się sobie tylko z górną kreską). Być może dlatego, że ze względu na dość nietypowy kształt oczu oraz ich asymetrię mam po prostu problem z namalowaniem idealnej kreski. Postanowiłam jednak się przełamać i kupić eyeliner w pisaku. I wiecie co? Zmieniłam zdanie! :) Za pomocą pisaka Master Graphic możemy wyczarować zarówno cienką linię, jak i tę nieco grubszą. Maluje się nim naprawdę wygodnie i precyzyjnie. Po prostu się zakochałam!

Cena: 8,99 zł (ezebra.pl)


mascara Maybelline Lash Sentational
Z jednej strony zachwyt blogerek i vlogerek kosmetycznych nad tą mascarą, z drugiej - dość wysoka cena. Na Lash Sentational polowałam od dość dawna. Nie widziałam też sensu kupowania kolejnego tuszu, skoro miałam już sześć w swojej kosmetyczce. W końcu jednak zużyłam większość z nich i przed świętami zakupiłam tę mascarę, w zestawie z płynem micelarnym Garniera. Niemal od razu stała się moim ulubieńcem. Efekt wachlarza rzęs uzyskany za pomocą dość nietypowej szczoteczki jest wprost bajkowy. Podoba mi się też to, że możemy stopniować intensywność - jedna warstwa delikatnie podkreśla oko, więcej warstw zaś sprawia, że nasze rzęsy wyglądają niczym jak sztuczne, ale w subtelny sposób. Coś pięknego!

cena: kupiony z zestawie z płynem micelarnym Garnier za 25,99 zł

~*~

Mam nadzieję, że post okaże się pomocny dla dziewczyn, które rozważają ich zakup. Jak dla mnie Maybelline to firma, która oferuje naprawdę fajne kosmetyki za dobrą cenę, dlatego warto w nie zainwestować :)

A może używałyście któregoś z powyższych kosmetyków? Dajcie znać w komentarzu! :)

Buziaki :*

16 komentarzy:

  1. Ja ostatnio namiętnie używam rozświetlacza z Catrice, jakoś pudrowa forma bardziej mi pasuje niż sticki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja właśnie na odwrót! :) Może dlatego, że cenię sobie wygodę i szybkość wykonania makijażu :) Ale o firmie Catrice słyszałam wiele dobrych opinii, więc wypróbuję :)
      Buziaki :*

      Usuń
  2. Mam tą samą maskarę i jestem z niej mega zadowolona. Co do podkładu z Maybelline to nie mam o nim najlepszego zdania. Lepszy jest ten z Bielendy.
    http://take-a-pencil-and-draw-world-of-race.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, mascara to jest hit! A co do podkładu - ja o dziwo jestem zadowolona. Piszę "o dziwo", bo czytałam wiele negatywnych opinii, ale dorwałam go na ezebra.pl za grosze, więc postanowiłam spróbować :)
      Pozdrawiam :*

      Usuń
  3. Sticki ciekawiły mnie już od dawna, wydają się wygodne w używaniu, ja na przykład nie lubię pędzli więc myślę, że mogłoby mi się to spodobać :)
    http://nazywamsiemilena.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie przepadam za pędzlami - sticki zaś są wygodne w użyciu i dzięki nim wykonanie makijażu zajmuje dosłownie kilka sekund :)
      Buziaki :*

      Usuń
  4. Eyeliner oraz maskarę posiadam i jak najbardziej polecam! Uwielbiam te produkty. Natomiast podkładu nie mogłabym kupić, ponieważ nienawidzę kiedy widać moje skórki. Świetny post.
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie, a może akurat coś ci się spodoba i zostaniesz ze mną na dłużej poulciak.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja już przywykłam do tych suchych skórek - robię peeling i po sprawie :D
      Pozdrawiam :*

      Usuń
  5. Cudowne kosmetyki. Masz cudownego bloga na którego warto zaglądać.
    Obserwuję kochana :) I licze na to samo :)
    Zapraszam : diamentoowa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo fajne nowości. Cudowne kosmetyki ☺

    OdpowiedzUsuń
  7. swietne kosmetyki ;* uwilebiam marke maybelline- sprawdzona i niezawodna ;)
    PS tez uzuwam tego tuszu :))))

    co powiesz na wspólną obserwację? ja już i to z ogromną chęcią! pozdrawiam
    http://justemsi.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, Maybelline to jedna z moich ulubionych marek drogeryjnych, jeśli chodzi o kolorówkę :)
      Buziaki :*

      Usuń

1. Dziękuję za komentarz! W ten sposób motywujesz mnie do dalszego blogowania, a każda motywacja jest na wagę złota!
2. Jeżeli zostawisz link do swojego bloga - możesz mieć pewność, że na niego zajrzę, a jeśli mi się podoba, to skomentuję.
3. Do reklamowania bloga stworzyłam specjalną zakładkę - "Spam".