środa, 29 marca 2017

Wiosenny haul - Maybelline

Nie wiem, co mnie wzięło w ostatnim czasie, ale chyba pobiłam swój rekord w ilości zakupionych kosmetyków. Za dużo YouTube'a :D Tak to już jest kiedy chce się mieć wszystko, co pokazują vlogerki. Wiosenny haul będzie więc podzielony na kilka części - uznałam, że tak jest ciekawiej, wygodniej i czytelniej. Na pierwszy ogień moja ukochana marka czyli Maybelline

Większość z tych rzeczy już wcześniej sobie upatrzyłam za sprawą przesympatycznej Litwinki Chanelette, która prowadzi kanał o tematyce urodowo-lifestyle'owej w języku angielskim (kliknij w link). Ieva, tak jak ja, uwielbia kosmetyki od Maybelline i zaufałam jej w stu procentach. A że finanse dopomogły i pojawiło się mnóstwo promocji w ostatnim czasie, stwierdziłam, że muszę wykorzystać okazję tu i teraz :)


Maybelline The Nudes


Na tę paletkę czaiłam się od dawna - niestety, cena nie zachęcała mnie do kupna, dopóki... nie pojawiła się promocja w Naturze! :) 

Opinie na temat The Nudes są podzielone - jedni uważają ją za świetną paletkę w tym przedziale cenowym, wspominali o łatwości blendowania ceni i przepięknych naturalnych kolorach. Inni zarzucali jej osypywanie się, niską pigmentację i kiepską trwałość. Do tej pory byłam wręcz zakochana w Wibo Neutral Eyeshadow Palette i za każdym razem, gdy miałam okazję przynajmniej zobaczyć The Nudes, odpuszczałam sobie mówiąc, że kolejne cienie nude nie są mi potrzebne. Nie mogłam się jednak oprzeć tej cudownej jasnozłotej perełce, której w zestawie od Wibo bardzo mi brakuje. Chanelette chwaliła The Nudes za uniwersalność i łatwość, z jaką można wykonać zarówno makijaże dzienne, jak i wieczorowe. A że oglądam ją od dawna, to uznałam, że coś w tym jest. 

Moja opinia? Powiem Wam szczerze, że jestem pozytywnie zaskoczona. Kolory są inne niż w Wibo Neutral Eyeshadow Palette, dlatego nie będzie to duplikat, a ciekawe uzupełnienie. Przede wszystkim podobają mi się cienie błyszczące, które przepięknie wyglądają na powiece (radzę je jednak nakładać palcami, wtedy efekt jest lepiej widoczny). Cienie cudownie przechodzą jeden w drugi, mają przyjemną konsystencję (w paletce rzeczywiście się osypują, natomiast po powiece suną naprawdę gładko) i dobrą, choć nie świetną, pigmentację. Osobiście zakochałam się w złocie, które na oku wygląda jeszcze piękniej niż w opakowaniu i to tego cienia używam w ostatnim czasie najczęściej. 

cena: ok. 40 zł (promocja w drogerii Natura)


Maybelline Vivid Matte Liquid


Kolejny produkt o którym wręcz marzyłam, mimo podzielonych opinii, tak jak w przypadku paletki The Nudes. Kocham, uwielbiam, ubóstwiam płynne pomadki (niekoniecznie matowe), szczególnie w odceniach nude i różu. Będąc w Naturze i widząc promocję na nie, wręcz nie mogłam się oprzeć. Upatrzyłam sobie dwa kolory - 05 Nude Flush i 50 Nude Thrill. Oba przepiękne. Nie potrafiłam zdecydować i włożyłam do koszyka oba :)

Vivid Matte Liquid to miłość od pierwszego użycia! ♥ Przecudowny ciasteczkowy zapach (który utrzymuje się długo po nałożeniu pomadki), piankowa konsystencja, piękne odcienie, lekko satynowe wykończenie, które nie daje wrażenia zaschniętych ust (tak jak to często bywa w przypadku szminek matowych) oraz... to iż po zjedzeniu/zmyciu wierzchniej warstwy, kolor pozostaje nadal na ustach i przypomina wspomniane matowe produkty. Trwałość jest naprawdę super - pomadki spokojnie widać na ustach przez cały dzień. Absolutnie moi ulubieńcy do ust ostatnich tygodni i najprawdopodobniej tegorocznej wiosny :)

cena: ok. 20 zł (promocja w drogerii Natura)


podkłady Maybelline


Zakupiłam także trzy podkłady (jeden w pudrze), z których dwa pokazywała Chanelette w swoim teście. 

Jeżeli chodzi o płynny SuperStay Better Skin - niestety, dobrałam za ciemny kolor, jednak myślę iż fajnie sprawdzi się jako produkt do konturowania lub na lato, kiedy się opalę (a moja skóra latem jest naprawdę ciemna). Przede wszystkim mamy tutaj bardzo dobre krycie - fluid zakrywa wszystkie, wszyściutkie niedoskonałości. Podoba mi się też lekka konsystencja, dzięki czemu łatwo rozprowadza się go na twarzy. 

Drugie cudeńko to Dream Fresh BB Cream, które moim zdaniem świetnie sprawdzi się w upalne dni, kiedy to ciężkie podkłady męczą naszą skórę. Użyłam go raz - bardzo fajnie dopasowuje się do naturalnego odcienia skóry, rozświetla ją i ożywia. Oczywiście, jak na kremy BB przystało, jego krycie jest lekkie, dlatego nada się tylko dla osób z dość dobrym stanem cery. To, co mnie jednak rozczarowało to pojemność - ten krem jest naprawdę malutki i obawiam się o jego wydajność. 

Z serii SuperStay Better Skin skusiłam się też na podkład w pudrze, jednak ja używam go jako produktu do utrwalania makijażu. W środku mamy lusterko (wielkości opakowania) i gąbeczkę. Naprawdę super matuje skórę i jest niemalże niewidoczny. Choć na co dzień nie czuję potrzeby używania pudru, to ten jak najbardziej często gości na mojej twarzy :)

cena: 
SuperStay Better Skin podkład: ok. 16 zł (promocja w drogerii Natura)
Dream Fresh BB Cream: ok. 20 zł (Kosmetyki z Ameryki)
SuperStay Better Skin puder: ok. 11 zł (promocja w drogerii Rossmann)

~*~

A czy Wy posiadacie któryś z powyższych kosmetyków? Jak się Wam sprawdzają? Koniecznie dajcie znać!

W kolejnej części wiosennego haulu pokażę Wam "zdobycze" z Essence :)

Buziaki :*

28 komentarzy:

  1. Mam dokładnie to samo! Oglądam vlogerki, czytam blogi i nie panuję nad zakupami! :D
    <3 Obserwuję.
    Zapraszam do siebie;)
    https://okiembaby.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też! A później i tak używam tylko tych ulubionych kosmetyków :D
      Buziaki :*

      Usuń
  2. Super rzeczy upolowałaś ;) jabyez zazwyczaj kupuję na promocjach, nie ma co przepłacać

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem tego samego zdania - czasami ceny regularne naprawdę odstraszają, więc warto się powstrzymać na jakiś czas i poczekać na promocje :)
      Pozdrawiam :*

      Usuń
  3. ale świetna paletka! niedługo promocja w rossmannie więc będę jej szukała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest dostępna w Rossmannie, także spokojnie powinnaś ją dorwać - z tego, co wiem to regularna cena wynosi ok. 55 zł, więc na promocji będzie się naprawdę opłacać :)
      Buziaki :*

      Usuń
  4. Paletka wygląda super!! Ten złoty na oku wygląda na prawdę ślicznie na powiece. Błyszczyki też ale w ostatnim czasie jakoś nie używam.
    pozdrawiam i buziaczki :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, złoty cień to jest hit! I tak jak zawsze robiłam na co dzień smoky, tak teraz nakładam tylko złoty cień, czarną kredkę przy linii rzęs i używam mascary. Bardzo mi sie podoba połączenie złota z odcieniem mojej tęczówki (mam oczy piwne).
      Pozdrawiam :*

      Usuń
  5. Maybelline The Nudes - mam i kocham <3 Maybelline wgl jest świetny. Jestem uzależniona :D Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też, Maybelline to jeden z moich faworytów i to tej firmy kosmetyków mam najwięcej w kolekcji <3
      Buziaki :*

      Usuń
  6. Ładne cienie ma ta paletka :). Płynna pomadka też bardzo ładnie wygląda na ustach, ładne kolory wybrałaś :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pozostałe kolory były dużo bardziej intensywne, jednak ja preferuję róże i nude, z minimalną przewagą tych pierwszych :) Super nadają się na co dzień <3
      Pozdrawiam :*

      Usuń
  7. Na zdjęciu wygląda jakby cienie miały właśnie słabą pigmentację... Muszę się do niej kiedyś dorwać i zmacać, bo byłam nią zainteresowana :)
    http://tenebrisriddle.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Być może to przez lampę w aparacie, bo na żywo po nałożeniu na palec czy powiekę cienie mają naprawdę dobrą pigmentację (w porównaniu np. do używanego wcześniej przeze mnie Wibo, gdzie musiałam się zawsze namachać żeby uzyskać pożądany efekt).
      Buziaki :*

      Usuń
  8. Nowe kosmetyki to najlepsze co może być, ogólnie kosmetyki ♥ Ja czuje, że zbankrutuję na -49% w rossmannie! :D
    Oo, czaje się na ten podkład Dream Fresh BB Cream i czaje, i jakoś nie mogę go kupić haha. Muszę w końcu w niego zainwestować! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stacjonarnie chyba już nie można go nigdzie kupić - ja kupiłam na stronie Kosmetyki z Ameryki :)
      Pozdrawiam :*

      Usuń
  9. Ach te kobiety ;) naoglądają się, a potem nam tylko zakupy i zakupy :D mam dokładnie tak samo, ubrania kosmetyki, gadżety :) wszytsko muszę mieć !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, skąd ja to znam! A potem połowa rzeczy leży nieużywana w szafie :D
      Buziaki :*

      Usuń
  10. Bardzo lubię firmę Maybelline, używam jej pomadek! Bardzo rzetelna recenzja!
    http://altealeszczynska.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję - ja również uwielbiam Maybelline <3
      Pozdrawiam :*

      Usuń
  11. Jestem ciekawa błyszczyków, na pewno się kiedyś skuszę. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również byłam ich ciekawa i nie żałuję zakupu, choć z drugiej strony cena regularna w drogeriach nie jest zbyt zachęcająca...
      Buziaki :*

      Usuń
  12. Bardzo fajny haul. Mam dużo kosmetyków z tej firmy i bardzo chwalę sobie tuszę do rzęs, bo naprawdę są godne polecenia.
    http://take-a-pencil-and-draw-world-of-race.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, tusze są genialne - testowałam ich mnóstwo, choć i tak najbardziej jestem zakochana w Lash Sensational. Ogółem marka Maybelline ma bardzo fajne kosmetyki :)
      Pozdrawiam :*

      Usuń
  13. Świetna recenzja i jednocześnie haul! Te pomadki z Maybelline mają śliczne kolory <3
    Pozdrawiam
    https://writtenbysilene.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są oczywiście też bardziej intensywnie kolory, np. czerwień czy fuksja, ale ja jednak wolę coś bardziej nude :) Kolory są genialne :)
      Buziaki :*

      Usuń
  14. Też mam nareszcie tę paletkę i to dzięki wielkiej promocji w Rossmannie. Raczej nie skusiłabym się na jej pełną cenę. Faktycznie lepszy efekt jest gdy rozcieram cień palcami, niż pędzelkiem.
    http://nusiabl.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tak naprawdę od samego początku chciałam kupić The Blushed Nudes, ale wtedy nie była jeszcze dostępna w Polsce, więc skusiłam się na standardową wersję - na szczęście, różowa paletka pojawiła się dosłownie chwilę później :) Mam obie i świetnie się uzupełniają. Wibo Neutral Eyeshadow Palette poszła trochę w odstawkę :D
      Buziaki :*

      Usuń

1. Dziękuję za komentarz! W ten sposób motywujesz mnie do dalszego blogowania, a każda motywacja jest na wagę złota!
2. Jeżeli zostawisz link do swojego bloga - możesz mieć pewność, że na niego zajrzę, a jeśli mi się podoba, to skomentuję.
3. Do reklamowania bloga stworzyłam specjalną zakładkę - "Spam".