sobota, 22 kwietnia 2017

Haul: Rossmann -49% & Natura

Szał kosmetyczno-zakupowy trwa! W pierwszy dzień rossmannowej promocji -49% drogerie po prostu pękały w szwach. Było oczekiwanie na otwarcie sklepu, walka na śmierć i życie o ostatnie tusze, przepychanie się między półkami, kradzieże z koszyków, otwieranie nowych produktów, wyzwiska, w zamówieniach internetowych opóźnienia, zapasy wyczerpane z prędkością światła... Nigdy czegoś podobnego nie doświadczyłam! Na szczęście udało mi się zakupić to, co zamierzałam (choć wróciłam do domu z kilkoma odrapaniami), a nawet i spełnić małe kosmetyczne marzenie :) Po drodze wstąpiłam też do Natury i tam także zaopatrzyłam się w kilka rzeczy, dlatego dziś pokażę Wam nowe nabytki z obu drogerii. 


Maybelline The Blushed Nudes


Zdecydowanie najpiękniejszy i najważniejszy skarb, o który przyszło mi się nawet i bić w Rossmannie, bo była to ostatnia paletka w szafie Maybelline! O tym, że marzę o Blushed Nudes wspominałam Wam niejednokrotnie. Tak naprawdę nie miałam zamiaru kupowania podstawowej wersji, czyli The Nudes, bo pragnęłam różowego cudeńka, które nie było dostępne w Polsce przez dość długi czas, a kiedy pojawiło się w drogeriach internetowych, cena wręcz mnie przeraziła. Szukałam zamienników (chociażby Essence All About Roses), próbowałam przestać o tej paletce myśleć, ale nie potrafiłam, bo tak pięknych cieni nigdzie indziej nie mogłam znaleźć. I oto na ratunek przybył mi Rossmann z promocją -49% (nie korzystałam z -55%)! The Blushed Nudes udało mi się zakupić za jedyne ok. 28 zł, co w porównaniu z regularną ceną (56 zł) jest naprawdę dużą różnicą. I choć początkowo bałam się rozczarowania, tak teraz jestem absolutnie zachwycona i chcę używać tej paletki cały czas! Na kanale wkrótce pojawi się filmik z recenzją i mini tutorialem z jej wykorzystaniem :)

cena: ok. 28 zł (Rossmann, promocja -49%, regularna cena to 55,59 zł)


Wibo Holy Chic


Kolejna perełka, w której zakochałam się od pierwszego wejrzenia :) Zauważyłam, że nastała pewna moda na paletki pomadek - zaczęło się od Loreal, później Maybelline, nasze polskie Wibo też zaryzykowało i stworzyło coś, co zdecydowanie wpasowuje się w moje gusta :) Jak możecie zobaczyć na zdjęciu mamy tu odcienie różu, nude, a także malinową czerwień. W zestawie znajduje się też malutki pędzelek, którym precyzyjnie możemy nałożyć produkt na nasze usta. Kolory można dowolnie łączyć i mieszać, a kremowa konsystencja sprawia, że pomadki nosi się bardzo wygodnie. Nie spodziewajcie się jednak mega trwałości - jedzenia te cuda nie przetrwają. Mimo to uważam, iż jest to świetna opcja w podróż czy do torebki, bo w jednym małym pudełeczku mamy aż 6 różnych kolorów. Szkoda tylko, że Holy Chic należy do edycji limitowanej :(

cena: ok. 14 zł (Rossmann, promocja -49%, regularna cena to 27,99 zł)


Under Twenty kryjący korektor antybakteryjny


Od dłuższego czasu miałam zamiar zakupu właśnie korektora antybakteryjnego. Niestety, niespodzianki uwielbiają pojawiać się na mojej twarzy, a ja nie miałam żadnego kosmetyku, który mógłby je zakryć (na co dzień używam raczej lżejszych podkładów, bo nie chcę obciążać skóry). Spacerując między półkami w Rossmannie natrafiłam na produkty Under Twenty, które uwielbiam i ten korektor od razu rzucił mi się w oczy. Nie zastanawiałam się długo nad jego kupnem. Przyznam Wam szczerze, że jego działanie naprawdę mnie zaskoczyło. Po nałożeniu rano na niedoskonałości, produkt świetnie dopasowuje się do koloru cery i wysusza drobne wypryski. Na drugi dzień praktycznie nie ma już po nich śladu. Myślę, że będzie to fajna opcja i pomoc w "te" dni.

cena: 14,99 zł (Rossmann)


Under Twenty puder matujący o działaniu antybakteryjnym


Kolejny produkt, który chciałam kupić już dłuższy czas temu, ale wahałam się. Kremy BB z Under Twenty uwielbiam, dlatego musiałam przetestować także i puder. A nie ma chyba nic lepszego niż ten o działaniu antybakteryjnym - jako posiadaczka cery mieszanej ze skłonnością do wyprysków cenię sobie kosmetyki, które nie tylko upiększają, ale także i pielęgnują. Pudrem jestem oczarowana, bo tak jak wspomniany wyżej korektor, ładnie wysusza wypryski, a przy tym naprawdę dobrze matuje cerę i sprawia, że wygląda ona świeżo (zauważyłam, że produkt ten ma bardzo bardzo delikatne drobinki). Może i nie będę go używać na co dzień, ale w "te" dni - jak znalazł!

cena: 10,99 zł (Natura, promocja -40% na kosmetyki do pielęgnacji)


Essence Instant Matt


I następna pozycja z wishlisty. O istneniu takich sprayów dowiedziałam się oglądając różne tutorialne makijażowe na YT i pomyślałam sobie, że musi to być super sprawa podczas podróży, kiedy np. nie mamy lusterka by przypudrować twarz czy utrwalić makijaż albo zwyczajnie brak nam czasu. Wtedy taka buteleczka okazuje się zbawieniem - psik, psik i mamy piękną matową skórę. W sklepach internetowych bardzo trudno było mi go dorwać, dlatego kiedy odwiedziłam Naturę i zobaczyłam go w szafie Essence, nie potrafiłam się powstrzymać. I nie żałuję zakupu, bo wypróbowałam go już raz i efektem byłam wręcz oczarowana.

cena: 13,99 zł (Natura)

Lip Smacker Fanta


A to był totalnie spontaniczny zakup! :) Miałam już kiedyś lip smackera o smaku Coca Coli, ale od tamtej pory nigdzie nie mogłam ich znaleźć, aż pewnego pięknego dnia natrafiłam w Naturze na kącik z kosmetykami do ust i ujrzałam to cudo. Ja od Fanty jestem wręcz uzależniona, więc czy może być coś piękniejszego niż pomadka o smaku i zapachu ukochanego napoju? Mam jeszcze zamiar zakupienia Sprite'a i Coca Coli do kolekcji. Myślę, że jest to ciekawa "odskocznia" od tradycyjnych ochronnych pomadek i mały sposób na poprawę humoru (zapach - genialny, momentalnie wywołuje uśmiech na twarzy!)

cena: 5,99 zł (Natura)

~*~

A co Wam udało się upolować na promocjach? Macie któryś z powyższych kosmetyków? Podzielcie się w komentarzu :)

34 komentarze:

  1. Też kupiłam tą paletkę z maybelline na promocjach w rossmanie :)
    http://mycrazyworldpaula.blogspot.com/2017/04/haul-kosmetyczny-kwiecien-rossman-55-cz1.html

    OdpowiedzUsuń
  2. Ta Fanta na końcu przeurocza! Ah... pierwsza paletka to serio cudo! *.* Nas oczarowała a produkty z Unter Twenty same musimy sobie kupić :) My idziemy 28 do Rossmana, więc sądzimy, że coś nam się uda zakupić. W sumie nasz Rossman jest w małym mieście, więc nie powinno być tak wielkiego zamieszania (chyba) :D Buziaki ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są dostawy na bieżąco, a także pochowane niektóre produkty w szufladach, więc nie powinno być aż tak źle :D Szkoda tylko, że produkty Under Twenty zaliczają się do pielęgnacji :(
      Paletka rzeczywiście jest przecudna <3
      Pozdrawiam :*

      Usuń
  3. Ja kupiłam sobie pomyślę z Wibo oraz maskarę z lovely :) niestety większość rzeczy była już wyprzedana... :'(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie to samo - szafa Wibo praktycznie opustoszała, ale na szczęście udało mi się kupić paletkę pomadek :)
      Buziaki :*

      Usuń
  4. Ja jeszcze nie odważyłam się na zakupy podczas tej promocji, mnóstwo osób, wygląda to jak zwyczajna walka o produkty. W jednej z drogerii kasjerki wystawiły nawet kosze z kosmetykami na podłodze, by nie przeszkadzać osobom dokonującym zakupów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, kultura klientek Rossmanna pozostawiała wiele do życzenia... Biły się o kosmetyki, jakby to była walka na śmierć i życie, czasami nawet o produkty, które i bez promocji są tanie (Wibo, Lovely). Zakupy w takich warunkach to wręcz katorga i sama postanowiłam sobie, że nigdy więcej...
      Pozdrawiam :*

      Usuń
  5. Wpadła mi w oko ta paletka !
    Buziaki,
    http://loveshinny.pl

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja dopiero jutro idę na łowy, ale ciekawa jestem bardzo tego pudru antybakteryjnego :)
    Mój blog

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Działanie ma naprawdę świetne, ale niestety Rossmann nie obejmuje go promocją :(
      Myślę jednak, że i tak jest wart swojej ceny, jeżeli masz problemy z niedoskonałościami - nie pogorszy jej stanu, a wręcz pomoże.
      Pozdrawiam :*

      Usuń
  7. W moim Rossmannie również była walka na śmierć i życie. Totalny szał zakupowy. Byłam w szoku, gdyż pierwszy raz poszłam rano i to co się działo było dla mnie zaskoczeniem. Na szczęście kupiłam większość tego co chciałam :) Twoje zakupy również super :)

    MÓJ BLOG
    KONKURS

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również byłam zaskoczona, bo poszłam tuż po otwarciu gdzie większość osób powinna być w pracy czy w szkole... Ale na szczęście z góry wiedziałam co mam zamiary kupić - powoli przestawiam się na drogerie internetowe, bo tam kosmetyki są dużo tańsze :)
      Buziaki :*

      Usuń
  8. Tak, to była walka na śmierć i życie, więc czekałam na spokojnie i prosiłam inne kobiety o podanie mi np. tuszu. Działało :) Mam tą drugą paletę z Maybelline i ciekawa jestem jak się sprawdzi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W moim Rossmannie niestety nawet uprzejmość nie pomagała - zresztą, skończyłam z kilkoma zadrapaniami... Co do The Nudes - ta paletka jest naprawdę świetna i wyparła mojego dotychczasowego faworyta czyli Wibo Neutral Eyeshadow Palette, jednak teraz znacznie częściej używam Blushed Nudes, ponieważ kocham róże na powiece <3
      Pozdrawiam :*

      Usuń
  9. Ja raczej nie zamierzam skorzystać z tej promocji - rzadko kiedy się maluję, a poza tym wydaje mi się, że jestem jeszcze za młoda i nie potrzebuję tego, jednakże przyznam, że post może być bardzo przydatny dla innych. Ciekawie podsumowałaś kosmetyki warte uwagi. :)
    MÓJ BLOG - • AMETHYST •

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja sama na poważnie zaczęłam się malować w 3 klasie gimnazjum, ale był to tylko krem BB z Under Twenty i tusz do rzęs :) Później trochę eksperymentowałam, jednak też nie przepadam za mocnym makijażem - nie dla mnie róże, bronzery, rozświetlacze, wolę używać ich na poważniejszą okazję. Na co dzień stawiam na podkład, tusz, jakieś cienie, czasem pomadkę i już.
      Buziaki :*

      Usuń

  10. Paletka z cieniami wygląda kusząco ♥ rossmann ma szefokie grono fanek swoich promocji. Nigdy nie mam czasu na nagle wypady na zakupy więc niestety mnie omijają:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może to i dobrze, bo przynajmniej nie wracasz staranowana :D
      Pozdrawiam :*

      Usuń
  11. Te pomadki wyglądają świetnie, jeszcze ich nie wypróbowałam! Swoją drogą, mam taką paletkę tylko inne odcienie i sprawuje się wspaniale. Mam zamiar kupić jeszcze tą różową :)

    http://istotaludzkaa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, paletki od Maybelline są genialne, koniecznie kup The Blushed Nudes - z pewnością nie zawiedziesz się <3
      Buziaki :*

      Usuń
  12. Paletę pomadek również kupiłam :) A paleta cieni jest świetna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Paletka pomadek to był absolutny must have! <3
      Pozdrawiam :*

      Usuń
  13. Ja w Rossmannie praktycznie nic nie kupiłam.Wszystko było wykupione już w pierwszy dzien;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurczę, spróbuj może z internetowym zamówieniem albo po prostu wybierz się pod koniec promocji, bo z tego co się orientuję powinny być dostawy na bieżąco :)
      Buziaki :*

      Usuń
  14. Dlatego ja nie poszłam od razu pierwszego dnia bo wiedziałam ile będzie ludzi.Jak byłam w jednym Rossmannie w moim mieście to połamane kredki,pojedyncze rzeczy zostały. Na szczęście dokładają towar i udało mi się zakupić co chciałam.

    http://imcaroline14.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Połamane kredki wraz z pootwieranymi podkładami to był standard. Ja też na szczęście zakupiłam to co chciałam, ale ogółem zaopatruję się w drogeriach internetowych, bo można na spokojnie się zastanowić, wybrać i nie trzeba stać w kolejce :)
      Pozdrawiam :*

      Usuń
  15. świetne produkty ;) ja mam nadzieję, że jeszcze się dzisiaj załapię ;*
    pozdrawiam cieplutko xkroljulianx

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja w tym roku zrobiłam niewielkie zakupy na tej promocji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja w sumie też, bo zakupiłam tylko dwie rzeczy, bo ogółem zaopatruję się głównie na ezebrze albo Kosmetykach z Ameryki :) I moja wishlista rossmannowa nie była tak długa jak w zeszłym roku :)
      Pozdrawiam :*

      Usuń

1. Dziękuję za komentarz! W ten sposób motywujesz mnie do dalszego blogowania, a każda motywacja jest na wagę złota!
2. Jeżeli zostawisz link do swojego bloga - możesz mieć pewność, że na niego zajrzę, a jeśli mi się podoba, to skomentuję.
3. Do reklamowania bloga stworzyłam specjalną zakładkę - "Spam".