wtorek, 25 kwietnia 2017

Maybelline The Blushed Nudes


O tym, że marzę o paletce The Blushed Nudes trąbiłam na blogu od dawna. Planowałam jej zakup zanim jeszcze pojawiła się w Polsce, jednak ciągle zwlekałam... Do momentu promocji -49% w Rossmannie! Nie mogłam się powstrzymać i w końcu spełniłam swoje małe kosmetyczne marzenie! Co sądzę o nowym zakupie? Jak się sprawdza? Przeczytajcie post do końca, a także zobaczcie filmik z mini tutorialem, w którym użyłam właśnie tej paletki. 

The Blushed Nudes to młodsza (i niestety droższa) siostra paletki The Nudes, która rozpoczęła serię zestawów 12 cieni od marki Maybelline. W Polsce pojawiła się niedawno, choć na zagranicznym rynku można było ją dostać już kilka miesięcy temu. Na pierwszy rzut oka widać, że The Blushed Nudes różni się od The Nudes kolorystyką - przeważają róże oraz szarości. Druga różnica to wykończenie cieni - mamy tutaj tylko jeden cień matowy, pozostałe zaś są błyszczące, co nie każdemu może się spodobać. Błysk ten jednak nie jest bardzo widoczny i po nałożeniu na powiekę nieco gaśnie. 


Pigmentacja tych cieni jest nieco słabsza niż w The Nudes, co mnie osobiście nie przeszkadza, bowiem na co dzień wolę delikatniejszy makijaż. Fakt, trzeba się przy tych cieniach trochę napracować, by uzyskać zamierzony efekt, ale nie można im odmówić tego, iż bardzo dobrze się blendują i pięknie przechodzą jeden z drugi. Ciemniejsze odcienie mają zdecydowanie lepszą pigmentację, ale też są bardziej "suche" - mimo to, nie osypują się. Jasne odcienie zaś są niemalże niewidoczne, co sprawia, że The Blushed Nudes świetnie sprawdzi się w makijażu dziennym, kiedy mamy ochotę jedynie na delikatne podkreślenie, a nie mocne smoky eye. Niestety, nie jest to tak uniwersalna paletka jak The Nudes (z pomocą której można zrobić także wieczorowy makijaż), jednak stanowi fajne uzupełnienie i małą odmianę od brązów i beży swojej "czarnej" odpowiedniczki.


Zakup The Blushed Nudes rozważałam od dawna, kiedy jeszcze nawet nie była dostępna w Polsce, bowiem uwielbiam róże na powiece i mimo podzielonych opinii na jej temat, zdecydowałam się ją nabyć podczas promocji -49% w Rossmannie. Regularna cena tej paletki stacjonarnie wynosi 55,59 zł (Rossmann) i ok. 60 zł (Natura). Gdyby nie promocja, prawdopodobnie nie zakupiłabym jej, ponieważ za tę cenę można by się spodziewać lepiej napigmentowanych i trwalszych cieni (pod koniec dnia niestety jaśniejsze kolory niemalże znikają). Mimo to uważam, iż The Blushed Nudes sprawdzi się przy każdym kolorze tęczówki, bowiem odcienie, które tutaj mamy przepięknie i subtelnie podkreślają urodę. Idealnie nada się do szkoły, do pracy, na randkę czy na luźniejsze wyjście, kiedy nie zależy nam na efekcie "wow". Czasem maluję się jedynie tuszem lub wybieram jeden cień, bowiem nie codziennie mam ochotę na siedzenie przy lusterku pół godziny. Przy The Blushed Nudes nieważne jaki kolor bym wybrała, zawsze jestem zadowolona z efektu. Jako fanka cieni błyszczących oraz delikatniejszego makijażu, osobiście zakochałam się w The Blushed Nudes i zakupu nie żałuję ♥ 


~*~

Zachęcam Was także do obejrzenia filmiku na początku posta, gdzie opowiadam o The Blushed Nudes, a także wykonuję szybki makijaż za jej pomocą :)

A czy Wy macie tę paletkę? Co o niej sądzicie? A może macie zamiar ją kupić? Podzielcie się w komentarzach :)

Buziaki :*

22 komentarze:

  1. Prześlicznie pani wygląda w tumowie makijażu!
    http://modazgodniezprawem.blogspot.com/?m=1

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo :* Ale bez przesady, że Pani :D Nastya jestem :D

      Usuń
  2. śliczne te paletki , jednak jak dla mnie zbyt słaba pigmentacja ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pigmentacja rzeczywiście nie jest powalająca, ale mnie to odpowiada - wolę mniej intensywne cienie, te z lepszą pigmentacją pozostawiam na "większą" okazję :)
      Buziaki :*

      Usuń
  3. Bardzo ładna paletka. Ja niestety za zbytnio nie umiem się malować, więc z lovely mi wystarczy :)
    http://veersonblog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja swoją przygodę z cieniami też zaczęłam stosunkowo niedawno, ale paletka od Maybelline super nadaje się do nauki, bowiem z tyłu opakowania jest mała podpowiedź jak używać cieni dwójkami, trójkami i czwórkami, co bardzo ułatwia zadanie :) Spróbuj :)
      Pozdrawiam :*

      Usuń
  4. Nie jestem maniaczką kosmetyczną, wręcz totalnym laikiem jeśli chodzi o te sprawy. Jednak jak każda kobieta lubię sobie przypudrować nosek i podkreślić oczka i niestety jestem przy tym bardzo wymagająca. Nie kupuję 10 słabych produktów, żeby się szczycić ile to ja nie mam. W to miejsce kupuję jeden porządny i wykorzystuję go do maksimum. O tej paletce słyszałam wiele dobrego ale też złego, ostatecznie zdecydowałam się go nie kupować, chociaż właśnie kusiła mnie ta średnia pigmentacja, bo podobnie jak Ty wolę produkty lżejsze, którymi raczej się nie skrzywdzę, co jest bardzo prawdopodobne przy produktach o dużej pigmentacji. Póki jeszcze trwają promocje może się skuszę. A co, raz się żyje. Pozdrawiam serdecznie :*
    http://pannanataliaa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja lubię testować produkty z czystej ciekawości, ale na co dzień i tak używam stałych ulubieńców i przyznam szczerze, że The Blushed Nudes dołączyło do tego grona :) Na co dzień nie zależy mi na mocnym makijażu, a jedynie podkreśleniu oka - często maluję się tylko tuszem albo jednym cieniem, bo zwyczajnie nie mam ochoty siedzieć przy lusterku pół godziny. A z The Nudes i The Blushed Nudes mogę wykonać makijaż błyskawicznie i być zadowoloną. Dlatego serdecznie polecam zakup :*
      Buziaki :*

      Usuń
  5. Śliczne paletki makijaż zrobimy równie pięknie jeszcze ten filmik kurde super sprawa aż chyba się sama skuszę na ta paletkę pozdrawiam:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę polecam! Jest przepiękna <3
      Pozdrawiam :*

      Usuń
  6. Na promocji w rossmannie wszystkie kobiety zrealizowały swoje wish listy! ;) Ja jeszcze nie wybrałam się na zakupy, ale muszę to nadrobić. I pewnie sięgnę po tę paletkę bo kolory ma naprawdę piękne. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzeczywiście, kolory są niezwykle subtelne, wiosenne, dziewczęce i uważam, że taką paletkę powinna posiadać każda fanka delikatniejszego makijażu :)
      Buziaki :*

      Usuń
  7. Ja nie byłam na promocji w rosmanie nigdy, ponieważ rzadko kupuję tam kosmetyki, a na promocjach to już jest całkowity przepych i ludzie zachowują się jak dzicz :P
    Buziaki kochana,
    http://loveshinny.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama powoli rezygnuję z drogerii stacjonarnych i zaopatruję się w internetowych, bo unikam w ten sposób kolejek, są niższe ceny i dostaję swoje zamówienie prosto do domu :)
      Pozdrawiam :*

      Usuń
  8. Ja nie jestem jakąś profesjonalistką, ale chętnie wypróbuję tę paletkę ;) super efekt

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do nauki i eksperymentowania The Blushed Nudes jest w sam raz - nie zrobisz sobie nią krzywdy :)
      Buziaki :*

      Usuń
  9. Ta paletka ma przepiękne odcienie. Ja także wybieram się do Rossmanna na promocje! :)
    Lecę oglądać filmik, ale widzę już teraz, że makijaż ładny :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że uda ci się zakupić całą upragnioną wishlistę :)
      Pozdrawiam :*

      Usuń
  10. Słyszałam same dobre rzeczy o tej paletce. Ślicznie się pomalowałaś, bo jednak żadna paletka nikomu nie pomoże gdy ktoś nie umie jej używać.
    Świetny blog.
    Miłego wieczoru :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo! :O
      Nie uważam się za znawczynię makijażu, ciągle się uczę, dlatego naprawdę dziękuję za taki miły komplement :*

      Usuń
  11. Zastanawiałam się nad jej zakupem, ale kilka kolorów byłyby przeze mnie nie używane, więc odpuściłam. Ale za to kupiłam tę pierwszą i po dzisiejszym teście jestem w niej zakochana!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A u mnie jest na odwrót :) Bardziej mi się spodobała The Blushed Nudes :) Ale obie są naprawdę świetne <3
      Buziaki :*

      Usuń

1. Dziękuję za komentarz! W ten sposób motywujesz mnie do dalszego blogowania, a każda motywacja jest na wagę złota!
2. Jeżeli zostawisz link do swojego bloga - możesz mieć pewność, że na niego zajrzę, a jeśli mi się podoba, to skomentuję.
3. Do reklamowania bloga stworzyłam specjalną zakładkę - "Spam".